Aktualności

GENETYK KLINICZNY W GINEMEDICA!

Chcąc zaproponować naszym pacjentom kompleksową opiekę z różnych dziedzin, Ginemedica nawiązała współpracę ze specjalistą genetyki klinicznej dr n.med. Karoliną Pesz.

Genetyk kliniczny to lekarz specjalista zajmujący się rozpoznawaniem zespołów dysmorficznych oraz schorzeń uwarunkowanych genetycznie, z których większość to tzw. choroby rzadkie. Genetyk udziela również konsultacji osobom pochodzącym z rodzin, w których występuje choroba dziedziczna lub stwierdzono mutację w genie, warunkującym daną jednostkę chorobową.
Do genetyka klinicznego kierowane są zarówno dzieci, jak i dorośli, w różnym wieku. Konsultacja genetyczna wskazana jest najczęściej w następujących sytuacjach:
1. w przypadku zwiększonego ryzyka urodzenia dziecka z wadą wrodzoną bądź zespołem genetycznym:
a. u kobiet w ciąży (poradnictwo prenatalne)
b. u par, którym wcześniej urodziło się dziecko z wadą bądź pochodzą z rodzin ryzyka schorzeń genetycznych (poradnictwo przedkoncepcyjne)
2. przy zaburzeniach płodności (zarówno niepłodności pierwotnej, jak i nawracających poronieniach)
3. u dzieci z wadami wrodzonymi/zaburzeniami w rozwoju/upośledzeniem umysłowym
4. u osób z ryzykiem zespołów dziedzicznej predyspozycji do nowotworów złośliwych
5. u osób, u których podejrzewa się schorzenie o etiologii genetycznej (do takich chorób należą min. mukowiscydoza, rdzeniowy zanik mięśni, dystrofia mięśniowa, choroba Huntingtona i inne)

 

 

 

Jesienny smutek , czy to już depresja?

Do typowych cech sezonowej depresji należą: obniżenie nastroju, nadmierna senność, znaczne obniżenie poziomu energii, wzmożony apetyt na cukry, przyrost masy ciała, spadek libido, uczucie przewlekłego zmęczenia. Znacznie częściej występuje u kobiet.

Do najczęstszych objawów należy przejadanie się, wzmożony apetyt na słodycze lub inne wysokokaloryczne pokarmy, zwłaszcza wieczorem lub w nocy. Wzrost stężenia węglowodanów we krwi ma wpływ na wzrost wydzielania serotoniny, która korzystnie wpływa na nastrój i łagodzi objawy depresyjne.Zjadając kolejną czekoladkę w trakcie jesiennej chandry czujemy się chwilowo lepiej, jednak skutkiem ubocznym tej strategii może być znaczny przyrost wagi ciała w okresie zimowym. Jest to dosyć typowe dla depresji sezonowej i odróżnia ją od innych rodzajów tej choroby.
Depresja sezonowa zimowa trwa kilka tygodni do kilku miesięcy . Początek przypada najczęściej na późną jesień, z największym nasileniem dolegliwości w grudniu i styczniu.

Depresja sezonowa jest często lekceważonym zjawiskiem. Wiele dotkniętych nią osób wychodzi z założenia, że powtarzające się co roku okresy obniżonego nastroju, spadku poziomu energii, apatii, zaburzeń snu są czymś tak naturalnym, że nawet nie rozważa możliwości leczenia.
Tymczasem depresja sezonowa jest zaburzeniem , które może być skutecznie leczone!

Nie zawsze konieczne jest leczenie farmakologiczne, Bardzo skuteczną metodą jest fototerapia.

Jeśli podejrzewasz u siebie depresję zapraszamy do centrum Ginemedica  na konsultację psychiatryczną i psychologiczną. Rejestracja : tel. 530 929 758

weeping-3332113_1920

 

 

 

 

 

Endometrioza – jak z nią wygrać ?    Wywiad z Dr n. med. Piotrem Rubiszem ekspertem w diagnostyce i leczeniu tego schorzenia, specjalista ginekologii i położnictwa pracującym w Ginemedica

 

 

Ginemedica: Panie Doktorze czym jest endometrioza?

Piotr Rubisz: Endometrioza jest to schorzenie, w którym komórki  błony śluzowej macicy (endometrium) znajdują się poza macicą. Tam podlegając cyklicznemu wpływowi hormonów kobiecych rosną i tworzą guzy, torbiele oraz zwłóknienia. Jak wiadomo u kobiet co miesiąc komórki endometrium wydalane są z krwią miesiączkową. U chorych na endometriozę dochodzi, podobnie jak u osób zdrowych, do ich złuszczania się, jednak krwawienie występuje poza macicą. Powoduje to okropne dolegliwości bólowe i  powiększanie się zmian guzowatych.

Ginemedica: No właśnie Panie doktorze, wspomniał Pan o bólu. Jakiego typu jest to ból?

Piotr Rubisz:  Ból w endometriozie jest dość charakterystyczny. Aż 80% pacjentek z tą chorobą zgłasza bolesne miesiączkowanie. Ból promieniuje do pleców, pachwin, nóg, pęcherza moczowego. W trakcie miesiączki pacjentki mogą mieć bolesne biegunki, zaparcia czy przewlekłe zmęczenie. Słyszą jednak znane ekspertom od endometriozy MITY:

„miesiączka MUSI BOLEĆ”

„ to normalne że boli”

„ból przejdzie po ciąży i porodzie”

„babcię i mamę bolało, a przecież są zdrowe”.

To niestety powoduje opóźnienie w wykryciu choroby o nawet 10-15 lat. W tym czasie endometrioza  może spowodować nieodwracalne dla zdrowia skutki takie jak bezpłodność, zniszczenie sąsiednich narządów, ogromne  cierpienie, a w efekcie nawet depresję. Niejednokrotnie lekarzem który kieruje pacjentkę do ginekologa na ponowne badanie jest lekarz psychiatra.

Ginemedica: Czy oprócz bolesnego miesiączkowania prowadzącego nawet do depresji na coś jeszcze należy zwrócić uwagę?

Piotr Rubisz: Endometrioza towarzyszy często takim schorzeniom jak insulinooporność, niedoczynność tarczycy, szczególnie w przebiegu choroby Haschimoto oraz mięśniakom macicy.  Te pacjentki  powinny zwracać  szczególną uwagę lekarzy  ginekologów. Kolejną grupą są pacjentki z bezpłodnością. U nich endometrioza stwierdzana jest nawet w 50%  przypadków! Kobiety chore na endometriozę często szukają pomocy innych specjalistów jeśli ich choroba nie jest prawidłowo zdiagnozowana. Niejednokrotnie konsultowane są przez wspomnianych przeze mnie psychiatrów, chirurgów, osteopatów, urologów, gdzie tak naprawdę choroba powinna zostać rozpoznana przez lekarza ginekologa.

Ginemedica: Doktorze to straszne objawy! Czemu więc tak dużo pacjentek pozostaje niezdiagnozowanych?

Piotr Rubisz: Niestety nie zawsze choroba ma klasyczny przebieg. Endometrioza w I stadium zaawansowania może dawać koszmarne dolegliwości, szczególnie jeśli zmiany obejmują nerwy w miednicy. Natomiast zdarza się, że w stadium IV nie daje żadnych dolegliwości. Dlatego też badanie ginekologiczne musi być wykonane bardzo skrupulatnie. Zdarza się, że pacjentki chore na endometriozę z uwagi na dolegliwości bólowe w trakcie badania ginekologicznego przez wiele lat nie były badane odpowiednio z prozaicznego powodu – „aby je nie bolało w trakcie wizyty i wizyta była szybka i możliwie bezbolesna”.

Ginemedica: Jak więc prawidłowo diagnozować endometriozę?

Piotr Rubisz: Najważniejsza jest rozmowa z pacjentką i niebagatelizowanie jej objawów oraz sugestii. Gdy boli szukamy, aż nie znajdziemy przyczyny bólu. Mamy do dyspozycji badanie ginekologiczne, ultrasonografię z wykorzystaniem USG 3D, Tomografię Komputerową, a także Rezonans Magnetyczny. Czasem i to nie wystarcza więc sięgamy po laparoskopię – małoinwazyjną technikę operacyjną, którą można wykorzystać również w diagnostyce.  Endometrioza jest widoczna w badaniach obrazowych pod warunkiem, że wiemy czego szukać! Tak więc jedynie ocena owych badań przez lekarzy na co dzień walczących z endometriozą może skutkować prawidłowym i wczesnym rozpoznaniem choroby. Niejednokrotnie posiadamy opisy konsultacji pacjentek, z których wynika, że są one zdrowe. Po naszym badaniu ginekologicznym oraz zweryfikowaniu badań obrazowych przez lekarzy specjalistów w leczeniu endometriozy okazuje się, że te same wcześniej teoretycznie zdrowe pacjentki, są bardzo ciężko chore.

Ginemedica:  Jak można skutecznie leczyć endometriozę?

Piotr Rubisz: Do dyspozycji mamy zarówno leczenie farmakologiczne jak i operacyjne. Często łączymy obie metody aby uzyskać zamierzony efekt. W leczeniu operacyjnym posługujemy się w znakomitej większości przypadków laparoskopią, chyba że endometrioza dotyczy powłok brzusznych najczęściej po cięciach cesarskich. Dzięki stosowanym kamerom z obrazem 4K oraz 3D możemy precyzyjnie i radykalnie wycinać i niszczyć zmiany chorobowe. W leczeniu endometriozy najważniejsza jest precyzja – zmiany trzeba usuwać z ważnych narządów jak moczowody, nerwy, jajowody. Tak więc jedynie dzięki dobremu powiększeniu w obrazie z laparoskopu jesteśmy w stanie być radykalni i usuwać chorobę w całości. Jeśli słyszę, że niektóre ośrodki proponują laparotomię (klasyczne zabiegi) w leczeniu endometriozy, to tak jakby zegarmistrzowi proponować naprawianie zegarka patrząc z odległości 2 metrów – nie jest to fizycznie możliwe. Należy więc jednoznacznie uznać laparoskopię za złoty standard w leczeniu endometriozy!  

Ginemedica: Dlaczego więc zdarza się dość często, że pacjentki dalej w znakomitej części przypadków mają wykonywane klasyczne zabiegi?

Piotr Rubisz: Laparoskopia jest stosowana w leczeniu operacyjnym już od wielu lat. Jednak w Polsce w wielu ośrodkach brak jest dostatecznego kształcenia lekarzy w zabiegach małoinwazyjnych. Krzywa uczenia się jest długa więc aby prawidłowo i radykalnie wykonywać zabiegi laparoskopowe trzeba spędzić wiele czasu na Sali operacyjnej ucząc się od najlepszych.  Po drugie proszę pamiętać że Pacjentki chore na endometriozę, szczególnie tę głębokonaciekającą  (Deep Infiltrating Endometriosis – DIE), budzą również zrozumiały strach wśród lekarzy ginekologów – więdzą Oni, że te operacje są najczęściej bardzo trudne, obarczone dużym ryzykiem okołozabiegowym. Są to zabiegi których większość z ginekologów nie lubi lub wręcz boi się wykonywać. Dlatego niestety dalej pokutuje opinia, że bezpieczniej jest „otworzyć brzuch”, zamiast wykonać laparoskopię – nic bardziej mylnego.  Na chwilę obecną osobiście operuję właściwie wyłącznie laparoskopowo z bardzo dobrymi efektami.

Ginemedica: Wspomniał Pan o endometriozie głębokonaciekającej – co to jest za choroba?

Piotr Rubisz: Jest to najtrudniejsze wyzwanie dla lekarza ginekologa. Ten typ endometriozy penetruje tkanki głęboko niszcząc je i powodując ich dysfunkcję. Na dodatek powoduje ciężkie dolegliwości bólowe, bezpłodność, depresję. Niszczy i scala narządy niczym klej! Endometrioza głębokonaciekająca dotyczyć może każdego narządu w jamie brzusznej i prowadzić może do poważnych powikłań włącznie z utratą zdrowia i życia.

Ginemedica: Doktorze czy w takim wypadku endometrioza jest chorobą złośliwą?

Piotr Rubisz: Endometrioza nie jest schorzeniem złośliwym w aspekcie histopatologicznym. Jednak jest to choroba złośliwa klinicznie! Na to należy zwrócić szczególna uwagę bowiem endometrioza niszczy sąsiednie narządy jak pęcherz moczowy, moczowody, jelita, jajniki, jajowody. Ale również wszczepy endometriozy znaleźć możemy w narządach odległych jak płuca i mózg. Jest to więc choroba ogólnoustrojowa, która może być rozsiana i o tym musimy pamiętać w aspekcie współpracy pomiędzy wieloma specjalnościami lekarskimi.

Ginemedica: Jakie leczenie można zaproponować Pacjentkom aby było dla nich najodpowiedniejsze?

Piotr Rubisz: Proszę pamiętać, że endometrioza dotyczy najczęściej młodych kobiet w wieku prokrecyjnym.  Jednak zdarzają się również kobiety w wieku pomenopauzalnym od wielu lat cierpiące na to schorzenie, które pomimo klimakterium daje im koszmarne dolegliwości. Tak więc leczenie musi być więc dobrane dla każdej z nich  indywidualnie. Nazywamy to „chirurgią szytą na miarę”. Inaczej leczymy pacjentkę, która ma dzieci, a inaczej tę która ich nie ma lub u której endometrioza upośledza płodność. Zdecydowanie inaczej leczymy jeśli chora zakończyła rozród.

Ginemedica: Doktorze czy endometrioza jest częstą chorobą?

Piotr Rubisz: Średnio 1 na 10 kobiet na świecie jest dotknięta endometriozą. W Polsce choruje około milion kobiet!

Ginemedica: 1 milion Polek?

 

Piotr Rubisz: Dokładnie. To budzi grozę, ale i słusznie! Musimy stale szerzyć świadomość odnoście tej choroby, nie tylko wśród pacjentek, ale również wśród lekarzy. Nasza misją i celem jest skuteczna i kompleksowa pomoc pacjentkom chorym na endometriozę. Dzięki pasjonatom laparoskopii, do których osobiście należę, staramy się nieść pomoc przy użyciu najnowszego dostępnego sprzętu i diagnozować pacjentki w najlepszych ośrodkach ginekologicznych. Rocznie wykonujemy około 200 operacji endometriozy w większości głębokonaciekającej, jednak to i tak za mało! Chcemy więcej! Diagnostyka oraz leczenie endometriozy a w szczególności endometriozy głębokiej to Mount Everest ginekologii operacyjnej, a ulga w bólu i cierpieniu pacjentek daje mi napęd do dalszego działania.

Ginemedica: Panie Doktorze serdecznie dziękuję za rozmowę. Oby więcej takich pasjonatów jak Pan! Ja już wiem że muszę ponownie się zbadać!

Piotr Rubisz: Bardzo dziękuję za poświęcony czas.

 

Dyżury w niedziele !

Od września 2018 Ginemedica jest czynna także w niedziele.

W niedzielę 2.09 w gdz 9.00-12.00 dyżur pełni ginekolog dr Alicja Dobiech.

Dr Dobiech przyjmuje w naszej placówce w Ovo ul Podwale 83

Rejestracja telefoniczna 71 737 47 97 lub online

Serdecznie zapraszamy.

Informujemy że w niedziele obowiązuje dopłata 100 zł do standardowych cen wizyt ginekologicznych i położniczych.

Choroby weneryczne rozpoznawane są coraz częściej  – wywiad z dr Mateuszem Tylko z Ginemedica

  • Panie Doktorze, czy to prawda, że w ostatnich latach po wakacjach dużo więcej
    kobiet zgłasza się do ginekologa w celu diagnostyki chorób przenoszonych drogą
    płciową?
    Prawdę mówiąc, nie zauważyłem, by tak było. Zauważyłem natomiast inne ciekawe
    zjawisko. Masowo badają się pod tym kątem mężczyźni. Szczególnie właśnie po wakacjach.
    Podam ciekawą obserwację. W centrum medycznym Ginemedica, w którym pracuję,
    przyjmuje trzydziestu ginekologów i jeden urolog-androlog. Urolog pobiera więcej wymazów
    do diagnostyki STI (chorób przenoszonych drogą płciową) niż wszyscy ginekolodzy razem
    wzięci.
    Z czego to wynika? Czyżby mężczyźni byli ostrożniejsi i bardziej troszczyli się o
    swoje zdrowie?
    Wręcz przeciwnie. Mężczyźni zdecydowanie nie są bardziej ostrożni i znacznie
    częściej niż kobiety podejmują ryzykowne kontakty seksualne. Zdecydowanie też mniej niż
    kobiety troszczą się o swoje zdrowie.
    Więc o co chodzi?
    Przyczyna jest inna. Mężczyźni po prostu mają konkretne, dokuczliwe objawy, które
    zmuszają ich do wizyty u urologa. U kobiet infekcje przenoszone drogą płciową są bardzo
    często skąpo- lub zupełnie bezobjawowe. Przykładem może być rzeżączka. Połowa
    zarażonych rzeżączką kobiet nie ma absolutnie żadnych objawów.
    A jakie objawy mają mężczyźni?
    Pierwszym objawem jest pieczenie przy oddawaniu moczu i obecność nieprawidłowej
    wydzieliny w cewce moczowej. Podobne symptomy występują zresztą też u kobiet, ale
  • zauważyłem, że pacjentki najczęściej interpretują to jako banalną infekcję dróg moczowych
    po wizycie na basenie czy w saunie, a rzadko podejrzewają, że problem jest poważniejszy.
    Symptomy rzeżączki pojawiają się już po 3–7 dniach od zakażenia, tak więc
    mężczyzna najczęściej domyśla się, że to dziwne pieczenie i wydzielina z cewki mają
    związek z ryzykowną przygodą na wyjeździe integracyjnym w ubiegłym tygodniu. Jego stała
    partnerka zaś, którą właśnie zaraził, tego już się nie domyśla i swoje ewentualne objawy
    powiąże z toaletą w biurze, przeciągami, basenem, chodzeniem boso itp.
    Bywa, że mężczyzna „dzielnie” przetrzyma początkowe objawy, a do wizyty u lekarza
    zmusi go częste powikłanie, jakim jest zapalenie najądrza. Objawia się to jednostronnym
    obrzękiem moszny, silnym bólem jądra oraz podwyższoną temperaturą.
    Czy u kobiet oprócz pieczenia przy oddawaniu moczu są też inne objawy
    rzeżączki?
    Tak. Mogą pojawiać się upławy, krwawienia między miesiączkami, krwawienia po
    stosunku. Są one wynikiem zapalenia szyjki macicy. Mogą wystąpić też mniej typowe
    objawy, jak zapalenie odbytu czy zapalenie gardła.
    Zapalenie gardła w wyniku rzeżączki?
    Tak. Nie jest to oczywiście częste, ale może pojawić się po seksie oralnym. Panuje
    nieco błędne przekonanie, że seks oralny jest bezpieczny pod kątem ryzyka STI, tymczasem
    zapalenie gardła objawiające się chrypką i bólem przy przełykaniu może mieć podłoże w
    infekcji dwoinką rzeżączki. Grupą szczególnie zagrożoną są tu kobiety pracujące w
    seksbiznesie, ale tak naprawdę każda kobieta może być narażona.
    Powiedział Pan, że połowa kobiet zarażonych rzeżączką nie ma objawów. Czym
    grozi niewyleczona infekcja?
    Powikłaniem nieleczonej rzeżączki może być choroba zapalna miednicy, czyli PID
    (pelvic inflammatory disease). Objawia się ona bólem lub pobolewaniem podbrzusza i
    obfitymi upławami. Mogą zdarzać się krwawienia niezwiązane z miesiączką. PID z kolei
    prowadzi do problemów z płodnością. Częściej może wystąpić też ciąża pozamaciczna. PID
  • wywołują także inne patogeny, np. Chlamydia czy Mycoplasma, które, podobnie jak
    rzeżączka, mogą być początkowo zupełnie bezobjawowe.
    Wspomniał Pan o patogenach, takich jak Chlamydia czy Mycoplasma. Czy są one
    równie poważnym zagrożeniem?
    Tak. Chlamydioza jest obecnie najczęstszą chorobą przenoszoną drogą płciową w
    Europie i Stanach Zjednoczonych. W Europie od 1,7 do 17% kobiet ma chlamydiozę. Jeżeli
    ktoś powie, że nie jest to aż tak dużo, to dodam, że w niektórych krajach Europy w populacji
    nastolatek jest to aż 46%, a w grupie dwudziestokilkulatek 33%, czyli co trzecia dziewczyna
    może być zainfekowana.
    To ogromna liczba. A jak to wygląda w Polsce?
    Niestety nie spotkałem się z badaniami dotyczącymi tego problemu w Polsce.
    Podejrzewam, że będziemy mieć średnią podobną do średniej europejskiej. Jako ciekawostkę
    powiem, że w Europie najniższy odsetek chlamydiozy mają kraje skandynawskie.
    Z czego to wynika? Czy kobiety w Skandynawii są bardziej wstrzemięźliwe
    seksualnie?
    Raczej nie! Panuje pogląd, że mieszkanki Skandynawii mają dość liberalne podejście
    do seksu i nie sądzę, by rzadziej niż inne nacje zmieniały partnerów.
    Dlaczego więc tak rzadko chorują na chlamydiozę?
    Ponieważ się regularnie badają. Niski odsetek zakażeń wynika z prowadzonych tam
    od ponad dwudziestu lat badań przesiewowych w kierunku chlamydiozy.
    Dlaczego w Europie i Stanach Zjednoczonych chlamydioza jest tak częsta?
    Ponieważ najczęściej nie daje objawów!
    Tak jak rzeżączka u kobiet?
  • Tak. Szacuje się, że 80% zakażeń u kobiet jest zupełnie bezobjawowych. Mężczyźni
    mają tylko trochę gorzej – objawy ma połowa zainfekowanych panów.
    Kiedy kobieta może podejrzewać chlamydiozę?
    Do objawów, które mogą świadczyć o chlamydiozie u kobiet, należą: plamienia po
    stosunku lub plamienia międzymiesiączkowe, pobolewania podbrzusza, zmieniona ropnie
    wydzielina z pochwy.
    A mężczyźni?
    U panów myśl o chlamydiozie powinien wzbudzić ropny wyciek z cewki i ból przy
    oddawaniu moczu. Zdarzają się bóle jąder.
    Czyli dość podobne objawy jak przy rzeżączce?
    Tak. Podobne mogą być też następstwa przewlekłej, nieleczonej infekcji. Tak
    naprawdę najgorsze w chlamydiozie nie są objawy, ale właśnie to, że najczęściej jest
    bezobjawowa i spokojnie kolonizuje sobie przytulne drogi rodne kobiety, by po latach
    doprowadzić do poważnych powikłań.
    Jakie to powikłania?
    Niepłodność – i to zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. U kobiet nieleczona infekcja
    prowadzi do rozwoju stanu zapalnego kanału szyjki macicy, co utrudnia prawidłową
    penetrację plemników. W obrębie jajowodów infekcja powoduje uszkodzenie rzęsek
    niezbędnych do prawidłowego działania jajowodu, doprowadza do zablokowania ujść
    macicznych jajowodów i zrostów jajowodów z sąsiednimi strukturami. Stan zapalny błony
    śluzowej macicy może utrudniać bądź nawet uniemożliwiać prawidłową implantację zarodka.
    A co z mężczyznami?
  • Wykazano niekorzystny wpływ infekcji Chlamydia na parametry nasienia –
    ruchliwość, liczbę i morfologię plemników.
    Czy infekcja może mieć wpływ na ciążę?
    Owszem. Nieleczone infekcje Chlamydia podczas ciąży mogą doprowadzić do
    poronienia, przedwczesnego pęknięcia wód płodowych i tym samym porodu przedwczesnego.
    Infekcja może być przeniesiona w czasie porodu na dziecko, co prowadzi do zapalenia
    spojówek czy też zapalenia płuc.
    Jakieś inne późniejsze problemy?
    Tak. Przewlekła, nieleczona infekcja może prowadzić do zapalenia stawów.
    Wróćmy do przykładu Skandynawii i badań przesiewowych w kierunku
    Chlamydia.
    Czy uważa Pan, że miałoby sens prowadzenie badań przesiewowych pod
    kątem chorób przenoszonych drogą płciową?
    Byłoby to sensownym pomysłem.
    Jakie inne choroby przenoszone drogą płciową są ostatnio często diagnozowane w
    Pana gabinecie?
    Bardzo często stwierdzana jest infekcja bakteriami Ureaplasma. Dość często też
    Mycoplasma.
    Czy tu również infekcje mogą być bezobjawowe?
    Tak. Bardzo często tak jest i to stanowi w tego typu infekcjach duży problem,
    zwłaszcza że wiemy, iż przewlekłe infekcje Ureaplasma i Mycoplasma, podobnie jak
    Chlamydia, mogą mieć negatywny wpływ na płodność. Bardzo często proponuję pacjentkom
    wykonanie całego pakietu badań pod kątem chorób przenoszoną drogą płciową. Taki pakiet
    obejmuje jedenaście typów patogenów:
    1. chlamydioza
  • 2. rzeżączka
    3. opryszczka (dwa typy)
    4. rzęsistek pochwowy
    5. kiła
    6. wrzód miękki
    7. mykoplazmoza (dwa typy)
    8. zakażenia Ureaplasma (dwa typy).
    Badanie wykonywane jest metodą PCR z wymazu z szyjki macicy u kobiet lub cewki
    moczowej u mężczyzn. Wymaz pobiera ginekolog lub urolog. Ocena przeciwciał w krwi jest
    zdecydowanie mniej precyzyjnym badaniem. Badanie nie należy do najtańszych, dlatego też
    w przypadku podejrzenia STI najbardziej rozsądne jest zbadanie całego panelu obejmującego
    najczęstsze choroby przenoszone drogą płciową. Po pierwsze dlatego, że objawy chorób z tej
    grupy bywają podobne. Po drugie bardzo często kilka infekcji współistnieje u tej samej
    pacjentki. Po trzecie ma to sens ekonomiczny. Jednorazowe badanie obejmujące jedenaście
    najczęstszych patogenów jest o wiele tańsze niż pojedyncze badania wykonywane oddzielnie.
    W naszej poradni Ginemedica Pakiet weneryczny 11 firmy Euroimmun to koszt 370 zł.
    Ważne jest, aby mieć pewny wynik wymazu i rozpocząć leczenie jak najszybciej. Co
    ciekawe i zarazem optymistyczne, większość infekcji przenoszonych drogą płciową leczy się
    dość łatwo i szybko. Przede wszystkim należy pomyśleć o możliwości infekcji STI i wykonać
    badanie.
    Dziękuję za rozmowę.
    Rozmawiał: Wojciech Wróblewski

 

01.01.2015

Badania prenatalne NIFTY oraz HARMONY w Ginemedica Wrocław - dowiedz się więcej.

23.06.2014

Implanty antykoncepcyjne Implanon NXT w Ginemedica Wrocław - dowiedz się więcej.

10.06.2014

Każda kobieta przynajmniej raz w roku powinna wykonać usg piersi! – dowiedz się więcej.

05.06.2014

Realistyczne USG 3D / 4D już we Wrocławiu! - dowiedz się więcej.